Wyznaczanie kierunków. Metody obserwacji terenu.

Wyznaczanie kierunków. Metody obserwacji terenu.

Podaj dalej

Czasem może się tak zdarzyć, że w czasie pieszej wędrówki zgubimy drogę i staniemy przed problemem, jakim jest wyznaczanie kierunków świata. Każdy harcerz wie, jak to zrobić za pomocą obserwacji terenu i sił natury. I właśnie na tych naturalnych metodach nawigacji się dzisiaj skupię, bo mogą nam one czasem pomóc. Czasem, bo precyzyjne wyznaczanie kierunków tymi sposobami jest raczej niemożliwe. Ale jest to wiedza, którą można się posiłkować w sytuacji kryzysowej, więc warto ją posiadać. Podaję trochę faktów i obalam kilka mitów. Zapraszam do lektury.

Obserwacja przyrody.

Istnieje kilka stwierdzeń, że „coś jest zawsze bardziej na północ”, a „coś innego jest zawsze bardziej na południe”. To zdanie w bardzo dużym skrócie objaśnia, o czym będzie ten tekst. A konkretniej będzie o rozpoznawaniu kierunków świata za pomocą obserwacji przyrody.


Zobacz rónież: Deklinacja magnetyczna. Jak zrobić prowizoryczny kompas (wideo).

Wyznaczenie kierunku marszu bez mapy czy kompasu jest możliwe, ale obarczone dosyć wysokim ryzykiem błędu. Jeśli jednak zauważamy w terenie pewne zjawiska, które są wielokrotnie powtarzalne, możemy przyjąć (z pewną poprawką), że wskazują nam któryś z kierunków świata. Postaram się przybliżyć co to za zjawiska. Poniżej opisuję kilka znanych teorii, często nauczanych w harcerstwie i uznawanych za niezmienną prawidłowość. Spróbuję opowiedzieć, na czym polegają te teorie i  czy zawsze sprawdzają się w praktyce. Wnioski czy wierzyć tym teoriom, wyciągnijcie sami. I najlepiej postarajcie się sprawdzić je w terenie.

Mech rośnie po północnej stronie drzew.

Mech jest rośliną cieniolubną. To fakt. Faktem jest też, że najwięcej cienia w ciągu doby jest na północy. Ktoś łącząc te dwa fakty, wysnuł wniosek, że jeśli pień drzewa porasta mech, to zawsze dzieje się to po jego północnej stronie. Logika w tym jest. Ale żeby sprawdzało się to w terenie, trzeba poznać też inne fakty.

Mech poza cieniem lubi także wilgoć. Dlatego też w miejscach podmokłych lub w okolicy jezior może on rosnąć na całym obwodzie drzewa. Taka sytuacja może też się zdarzyć kiedy drzewo jest stare albo zbutwiałe od wewnątrz. Warto więc na to zwrócić uwagę, kiedy określamy określamy marszu, sugerując się mchem.

wyznaczanie kierunków świata drzewo 1 wyznaczanie kierunków świata drzewo 2

Korony drzew rosną bujniej na południe.

Jak wszyscy dobrze wiedzą, roślinki potrzebują do życia wody i słońca. Jeśli nic nie zakłóca ich radosnego wzrastania, ciągną ku słońcu. Drzewa wiedzą, że najwięcej jest go na południu. Dlatego ich korony bywają bardziej bujne od strony południowej.

Jednak w lesie trudno ocenić, które drzewa rosną bardziej w jedną, a które bardziej w drugą stronę. Aby wyznaczanie kierunków tą metodą było możliwe potrzeba nam w miarę osamotnionego drzewa. Poza tym jednym drzewem bym się nie sugerował. Najlepiej, gdybyśmy widzieli więcej takich drzew na naszej trasie i mogli je porównywać z tymi widzianymi wcześniej.

Jednak takie samotne drzewa często są ukształtowane przez wiatr. Dlatego tutaj trzeba też brać poprawkę. Chociaż jeśli wiemy, jaki kierunek wiatru jest charakterystyczny dla danego regionu, możemy też uznać za wskazówkę, w którą stronę jest wygięte większość samotnych drzew.

Południowe stoki gór są zwykle bardziej zarośnięte od północnych.

Południowe zbocza gór bujniej są pokryte roślinnością niż te północne. Kiedy jesteśmy w górach i jest dobra widoczność, wystarczy spojrzeć po której stronie łańcucha widać więcej zieleni. Argumentem, który za tym przemawia jest fakt, że latem, kiedy rośliny rosną, więcej słońca jest na południu.

Należy jednak wziąć poprawkę, na to że południowe i północne stoki mogą być nierównomiernie nachylone. Przez to mogą się tworzyć warunki mocniejszego i słabszego nasłonecznienia zależnie od pory dnia i umiejscowienia sąsiednich szczytów, za które słońce się chowa, rzucając cień. Istotny wpływ ma też ukształtowanie zbocza i rodzaj podłoża. Musimy więc ocenić jakie warunki do wzrostu mają rośliny po obu stronach góry. Na przykład jeśli południowe zbocze jest bardziej skaliste i mocno eksponowane, wówczas więcej roślin może rosnąć na łagodniejszym północnym stoku.

Aby mieć większą pewność, należałoby się wcześniej dowiedzieć w jakiej linii przebiega łańcuch górski. Jeśli przebiega w linii północ-południe, a my chcemy iść na północ wystarczy znać godzinę i obserwować słońce. Jeśli jest ranek, będzie ono po prawej stronie łańcucha, a jeśli popołudnie – po lewej.

Mrowiska są bardziej rozciągnięte ku południu.

W przeciwieństwie do mchu, mrówki lubią słońce. Ciepła, które ono daje, potrzebują do wylęgu. Dlatego też budują one swoje mrowiska tak, aby jak największa jego część była w ciągu dnia nasłoneczniona. Polega to na tym, że kopiec, który im służy za dom, jest bardziej rozciągnięty ku południu.

Jednak metoda ta też ma swoje mankamenty. Wyznaczanie kierunków może być obarczone błędem, ponieważ mrówki mogą budować swoje kopce na zboczach wzniesień i pod drzewami. A tam promienie słoneczne docierają w różnej intensywności i o różnych porach dnia.

Zmylić też może nas silny wiatr, który rozdmucha mrowisko w dowolnym kierunku, albo nawieje trochę liści i ściółki, sprawiając, że wygląd mrowiska ulegnie zmianie. Co więcej mrowiska mogą być całkiem okrągłe, co nie daje nam żadnej informacji na temat kierunków świata.

wyznaczanie kierunków świata - mrowisko

Punkty odniesienia.

Jeśli miałbym nawigować w terenie, sugerując się wyżej wymienionymi zjawiskami, zachowałbym szczególną czujność. Nie brałbym jednego drzewa z mchem za wyznacznik północy. Raczej ustaliłbym czy wszystkie drzewa w zasięgu wzroku mech porasta z tej samej strony. I na tej podstawie opierałbym wyznaczanie kierunków. W tym przypadku północy i kierunku, w którym miałbym iść. Na horyzoncie ustaliłbym punkt orientacyjny, jako cel wędrówki albo koniec jakiegoś jej etapu. Mogłoby to być na przykład wzniesienie, jezioro, wieża transmisyjna. Na trasie marszu bym wyznaczył punkty poboczne, leżące w linii prostej i dzielące mój dystans na krótsze odcinki. Na przykład charakterystyczne drzewa, skały. Zdobywając kolejne punkty poboczne miałbym odniesienie, czy faktycznie zbliżam się do głównego celu i czy poruszam się w linii prostej.

W czasie marszu, kiedy wyznaczone wcześniej punkty znikną między drzewami, patrzyłbym na mech, korony drzew i pozostałe wyznaczniki. Uwzględniałbym to, że mogą mnie one czasem zmylić, bo nie są idealne. Natomiast na każdym wyżej położonym punkcie sprawdzałbym, czy idąc w danym kierunku przybliżam się do kolejnego punktu. Jeśli by tak nie było, to oznaczałoby, że błądzę na boki albo się cofam.

Podsumowanie.

Te cztery teorie mogą pomóc nam w nawigowaniu. Jednak jest wiele czynników, które mogą nas wprowadzić w błąd. Dlatego ważne jest, żeby szukać zjawisk, które się powtarzają i wskazówki, które nam one dają uśredniać. Aby wyznaczanie kierunków metodami obserwacji terenu miało sens, istotne jest, aby mieć punkty odniesienia. Podążając po linii, którą one tworzą i posiłkowanie się opisanymi wcześniej teoriami mamy szanse iść w stałym kierunku, zamiast kręcić się w kółko.

Pamiętajmy, że żaden z tych sposobów nie zastąpi wędrowania z mapą i kompasem, ale daje pewien obraz, którym możemy się posługiwać kiedy nie mamy innych możliwości. Warto więc szkolić w sobie umiejętność wyszukiwania tych zjawisk i posługiwania się nimi w terenie.


Podaj dalej

Dodaj komentarz

  Subscribe  
Powiadom o