Jak przetrwać podczas wyprawy rowerowej jesienią?

rowerzysta z rowerem przygotowanym bo bikepackingu podczas jesiennej pogody

Kilkudniowa wyprawa rowerowa w okresie jesiennym jest znacznie większym wyzwaniem niż w trakcie ciepłych, letnich dni. Niższe temperatury oraz nieprzewidywalna pogoda sprawiają, że do wypadu trzeba się dobrze przygotować. Co ze sobą zabrać oraz na co trzeba uważać podczas wycieczki i biwakowania?

Od czego zacząć przygotowania?

Przede wszystkim trzeba dobrze wybrać cel podróży. Niezwykle ważna jest realna ocena swoich możliwości – zwłaszcza jeżeli to pierwsza dalsza wycieczka i na co dzień nie jeździmy dużo. Lepiej nie wyznaczać sobie wówczas zbyt dużego dystansu, aby się nie przemęczyć i nie zniechęcić do kolejnych wypraw.

Konieczne jest też dobre zaplanowanie trasy. Przed wyruszeniem warto sprawdzić, czy któraś z dróg nie jest zamknięta, a także dokładnie zapoznać się z opisami szlaków. Często ścieżki, które w suche, letnie dni są łatwe do przejechania, po jesiennych deszczach stają się błotnistymi traktami, trudnymi do pokonania. Należy też uwzględnić miejsce na nocleg – jeżeli zależy nam na wygodzie, odpowiednie mogą okazać się różnego rodzaju campingi. Natomiast dla osób stawiających przede wszystkim na kontakt z naturą, najlepszym wyborem będzie las. W tym miejscu trzeba zaznaczyć, że zgodnie z prawem biwakować w lesie można wyłącznie na obszarach objętych programem „zanocuj w lesie” według ustalonych przez Lasy Państwowe zasad.

Bardzo ważne jest również sprawdzenie prognozy pogody. Obfite deszcze i silny wiatr to czynniki, które mogą skutecznie uprzykrzyć wyprawę. Jeżeli planujemy noclegi w lesie, mocne podmuchy stwarzają też zagrożenie spadającymi gałęziami, a nawet łamanymi drzewami. Dlatego jeśli prognozy są niekorzystne, lepiej zmienić termin wypadu.

Co zabrać ze sobą na wyjazd?

Odpowiednie wyposażenie to konieczność, aby zapewnić sobie komfort oraz bezpieczeństwo, zwłaszcza w warunkach jesiennych. Najlepiej mieć ze sobą mapę (w razie gdyby nawigacja zawiodła), latarkę (najlepiej czołówkę) z dodatkowymi bateriami, pompkę, zapasowe dętki i zestaw naprawczy do opon, a także podstawowy niezbędnik rowerowy oraz apteczkę. Kolejne punkty to: odzież, akcesoria noclegowe i kuchenne, prowiant.

Odzież

Odzież musi być dopasowana do warunków pogodowych. Nie znaczy to jednak, że jeśli dni są ciepłe, wystarczy zabrać koszulki z krótkim rękawkiem i krótkie spodenki, ponieważ w okresie jesiennym wieczorami, a tym bardziej nocą, temperatura może spać nawet do kilku stopni. Dlatego zawsze warto mieć przy sobie komplet ciepłej odzieży termoaktywnej, komin na szyję, czapkę oraz rękawiczki, jak również kurtkę, najlepiej softshellową, zabezpieczającą przed wiatrem.

Koniecznie należy zabrać ze sobą składaną, lekką kurtkę przeciwdeszczową bądź ponczo, które ochronią nas w razie załamania pogody. Nawet kiedy nie pada deszcz, a my wyruszymy po nocnym biwaku drogą przez las, osiadła na trawie rosa może bardzo szybko przemoczyć nam buty, dlatego przydatnymi akcesoriami są noski bądź pełne ochraniacze na obuwie.

Akcesoria noclegowe

W kwestii wyposażenia noclegowego istnieje kilka opcji, ponieważ są różne możliwości spędzania nocy w terenie. Każda z nich wymaga jednak dobrego śpiwora, dopasowanego do warunków. Najlepiej, aby umożliwiał on spanie przynajmniej przy ok. 5°C. Warto zaznaczyć, że na podziałce termicznej producentów strefa „komfort” uznawana jest za odpowiednią dla kobiet, a „limit” dla mężczyzn. Różnice wynikają z innego metabolizmu i wrażliwości termicznej. Najlepiej sprawdzają się śpiwory typu mumia, które wyposażone są w specjalny kaptur osłaniający głowę.

Pierwszym sposobem na nocleg jest hamak. Oprócz niego, trzeba wówczas zabrać taśmy mocujące do drzew, śpiwór, a także coś niezwykle ważnego, o czym wiele początkujących osób nie ma pojęcia – podpinkę. Jest to coś w rodzaju osobnego śpiwora, który mocuje się pod hamakiem. Zapobiega ona wychłodzeniu, którego z pewnością doznałaby osoba próbująca spać w samym hamaku. Kolejna opcja to nocleg na ziemi. Aby odizolować się od gruntu konieczna jest wówczas karimata lub materac, na których położymy się w śpiworze. Warto także zabrać ze sobą dmuchaną poduszkę, choć w razie potrzeby pod głowę podłożyć można również bluzę.

Obie przedstawione powyżej możliwości wymagają osobnego zadaszenia. W tej roli doskonale sprawdzi się tzw. tarp, czyli specjalna, wytrzymała plandeka. Najlepiej wybierać modele z licznymi mocowaniami w postaci pętelek, dzięki którym płachtę można rozpiąć na wiele sposobów.

Ostatnia z opcji, to spanie w namiocie, odpowiednie dla osób decydujących się na noclegi na campingach. Nie potrzebujemy wówczas tarpa, jednak nie obędzie się bez karimaty lub materaca oraz oczywiście śpiwora. Dobrym pomysłem jest zabranie ze sobą kilku ogrzewaczy chemicznych. W razie mocnego spadku temperatury dogrzeją one wnętrze śpiwora, zapewniając odpowiedni komfort termiczny.

Akcesoria kuchenne i prowiant

Podczas jazdy na rowerze szybko spalamy kalorie, co w połączeniu z ograniczoną przestrzenią bagażową sprawia, że trzeba dobrze dobrać prowiant. Najlepiej postawić na suchą żywność, np. liofilizowaną, która jest lekka, nie zajmuje dużo miejsca, a jednocześnie zapewnia sporo wartości odżywczych. Oprócz tego można zabrać kabanosy, batony energetyczne, suszone owoce, orzechy, czyli produkty o dużej trwałości, które nie wymagają przechowywania w lodówce. Podstawą jest także zapas wody.

Jeżeli prowiant wymaga gotowania (nawet liofilizaty trzeba zalać przegotowaną wodą), trzeba zabrać ze sobą także kuchenkę gazową wraz z kartuszem gazowym. Niektóre modele mają wbudowane zapalniki piezoelektryczne, jeżeli jednak ten, którym dysponujemy nie został wyposażony w takie rozwiązanie, konieczne będzie osobne źródło ognia. Warto zresztą mieć je w obu przypadkach, ponieważ zapalarka może zawieść. Najłatwiejsze w obsłudze będą zapalniczka oraz zapałki, natomiast niezawodne rozwiązanie stanowi krzesiwo magnezowe. Pozwoli wykrzesać iskry niezbędne do zapłonu gazu nawet jeśli będzie mokre, w dodatku bardzo trudno je zniszczyć.

Przy okazji akcesoriów kuchennych warto wspomnieć także o nożu, który przyda się w wielu sytuacjach. Za jego pomocą można pokroić jedzenie, przyciąć różnego rodzaju linki, skrzesać iskry z krzesiwa, ale także zaostrzyć patyki, kiedy np. sami chcemy zrobić śledzie do odciągów tarpa czy namiotu.

Akcesoria do transportu bagażu

Cały bagaż trzeba jakoś przetransportować. Najlepiej sprawdzą się w tej kwestii sakwy oraz torby rowerowe. Da się je mocować na bagażniku, ramie, a w gravelach często również na widelcu. Poza dużymi modelami dobrze będzie również zabrać ze sobą małe torebki, takie jak APIDURA Racing Top Tubek Pack. Można w niej przewozić najważniejsze rzeczy, które muszą być zawsze pod ręką. Takie rozwiązanie doskonale sprawdzi się również do transportu powerbanka, z którego będziemy ładować telefon z włączoną nawigacją. Warto zadbać, aby wszystkie torby były wodoodporne. Dzięki temu w razie nagłego deszczu nasz bagaż nie zamoknie. Szczególnie chronić trzeba śpiwór, który dobrze będzie dodatkowo schować do foliowego worka. W razie potrzeby można też zabrać plecak. Najlepiej model rowerowy, pozwalający dobrze rozłożyć ciężar za pomocą dodatkowych pasów.

Pamiętaj o przygotowaniu roweru

Przed kilkudniową wyprawą trzeba dobrze sprawdzić stan techniczny roweru. Przede wszystkim działanie hamulców i układu napędowego, a także stan opon. Warto również upewnić się, że lampki działają, a koła osłonięte są błotnikami, które w czasie jazdy po błocie zabezpieczą nas przed przemoknięciem i zabrudzeniami. Należy też pamiętać o nasmarowaniu łańcucha, najlepiej preparatem o dużej odporności na wilgoć. Więcej porad można znaleźć tutaj.

Źródła:
1) Grafika tytułowa – Photo by Timur Valiev on Unsplash
2) Treść artykułu – materiały partnera (artykuł sponsorowany)

Subskrybuj
Powiadom o
guest

0 komentarzy
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze