Słowem wstępu…

Wpadłem na pomysł przekazania światu czegoś ciekawego, inspirującego i czegoś, co mam nadzieję, wpłynie na to, że będziesz spędzał mniej czasu przed ekranem komputera albo smartfona. Brzmi to trochę paradoksalnie, kiedy zamieszczam treści, które mają przyciągnąć Twoją uwagę na jakąś witrynę. Jednakże moim celem nie jest zatrzymanie Ciebie w sidłach internetu, ale wyciągniecie Cię na zewnątrz, do prawdziwego świata, który jest niewyobrażalnie piękny. Nie musisz mi wierzyć na słowo – możesz sam to sprawdzić.

Słowem wstępu... - Alpy 1

W kilku słowach opowiem Ci teraz o sobie i o tym co chcę Ci przekazać. Mam na imię Łukasz. Od dziecka lubiłem bawić się „w Odkrywcę”; na podwórku szukałem nietypowych miejscówek do różnych innych zabaw, na łące patrzyłem, co robią ptaki i owady, a w lesie zbierałem liście do zielnika. Kiedy miałem 5 lat, brałem lupę albo lornetkę i oglądałem w powiększeniu wszystko co biega, lata, pełza, pływa i rośnie. Następnie byłem harcerzem. Okres ten wzmocnił we mnie żądzę poznawania świata i zaszczepił we mnie miłość do Matki Natury. Polubiłem wędrówki, biwaki na dziko, stałem się swego rodzaju poszukiwaczem przygód. Minęło dobre kilka lat, a we mnie wciąż tkwi coś z tego dziecka. Postanowiłem dalej bawić się w Odkrywcę.
Nie chcę Cię zasypywać informacjami typu: gdzie to ja nie byłem, albo czego to ja nie zrobiłem. Nie to mam na celu. Mam na celu obudzić w Tobie ducha przygody, który powie Ci: Tędy chodzą wszyscy, pójdźmy tam gdzie jeszcze nie był nikt. Czasem warto zboczyć ze ścieżki, zdać się na siebie samego, żeby przekonać się, jak wielką siłę masz w sobie. Żeby przekonać się, na ile Cię stać. Żeby uświadomić sobie jak potężną ma moc najważniejszy i najczęściej pomijany z instynktów – instynkt przetrwania. Ten blog będzie o sztuce jego wykorzystania, czyli o SURVIVALU.

Słowem wstępu... - krzesiwo

Pobawmy się w odkrywców. Być może lubisz podróżować. Być może lubisz po prostu obcować z naturą. Wyobraź sobie sytuację, w której musisz rozpalić ognisko, ale nie masz nawet zapałek. Albo sytuację, kiedy gdzieś idziesz, ale nie znasz dokładnej trasy. Albo sytuację, kiedy musisz przenocować w terenie. Wiedziałbyś, jak rozpalić ognisko, wyznaczyć kierunek, czy też zbudować sobie schronienie, w którym byś miał przenocować? Możesz pomyśleć, że to tylko abstrakcje. Że doskonale poruszasz się z mapą i zawsze jesteś na czas w określonym miejscu. Niestety nie zawsze wszystko od Ciebie zależy. Są sytuacje, kiedy matka natura i inne okoliczności postanowią spłatać Ci figla i zamienić wymarzone wakacje w film grozy. Dlatego warto zabezpieczyć się zawczasu, żeby w takiej sytuacji nie czekać na najgorsze, nie wiedząc co zrobić, tylko zachować zimną krew i zainicjować, nazwijmy to „akcję poprawy sytuacji”.

Do tego doskonale Ci posłuży zabawa w Odkrywców. Chodzi w niej o to, żeby zboczyć z głównej drogi i świadomie wybrać tę bardziej wymagającą, stopniowo doskonaląc swoje umiejętności terenowe, hartując ducha. Postaw sobie realne wyzwanie, tak żebyś w sytuacji kryzysowej wiedział jak polepszyć swoje położenie.
Doświadczenia z tej zabawy również Ci się przydadzą podczas biwaków ze znajomymi i wszelkich innych podróży, których celem nie jest opalanie się na hotelowym basenie.

Daj się wyrwać do natury. Poznaj świat i samego siebie.

Słowem wstępu... - zadanie nie-domowe

Słowem wstępu... - Alpy 2 Słowem wstępu... - Alpy 3Słowem wstępu... - Góry Stołowe

Dodaj komentarz