rozpalki-syntetyczne-tytul

Rozpałki syntetyczne. Zwykłe rzeczy, które pomogą nam rozpalić ogień.


Poza naturalnymi rozpałkami, które znajdziemy w terenie (więcej tutaj), możemy też mieć przy sobą rozpałki syntetyczne. Są to takie materiały, które przygotowujemy wcześniej i zabieramy z myślą, że mogą nam pomóc rozpalić ogień. Zazwyczaj ich zrobienie nie wymaga dużych nakładów pieniędzy ani zaangażowania. Można je nosić w podręcznych zestawach przetrwania lub jedynie zabierać na wypady w teren. Zachęcam do zapoznania się z wybranymi przeze mnie rozpałkami syntetycznymi.

Dobre nawyki

Produkując i stosując rozpałki syntetyczne, warto wyrobić sobie kilka nawyków, aby były one niezawodne.

Po pierwsze – róbmy je starannie. Jeśli chcemy je zabezpieczyć przed wilgocią, zróbmy to porządnie. Może się zdarzyć, że będziemy ich używać w czasie ulewy.

Po drugie – powinny być kompatybilne z krzesiwem. To znaczy, jeśli nasza rozpałka nie odpali się szybko od krzesiwa, może okazać się bezużyteczna. Zapałki mogą namoknąć a w zapalniczce może się skończyć gaz.

Po trzecie – należy ich używać oszczędnie, to znaczy nie wyczerpywać ich, kiedy mamy pod ręką rozpałki naturalne.

Po czwarte – jeśli mogą, niech spełniają nie tylko funkcję rozpałki, ale przydawały się w innych okolicznościach.

Rozpałki synetyczne

Wybrane przeze mnie rozpałki nie wymagają specjalnego przygotowania. Są to przedmioty, które nosimy ze sobą na co dzień, albo zabieramy w teren. Na pierwszy rzut oka są to zwykłe przedmioty, ale dzięki swoim właściwościom pomogą nam rozpalić ognisko.

Tampon (+wazelina)

Wiadomo do czego służy. Zazwyczaj znajduje się na wyposażeniu kobiecych zestawów przetrwania (tzn. torebek). Zawiera duże ilości skompresowanej bawełny, wystarczy ją rozwinąć. Kiedy pokryjemy bawełnę wazeliną, nasza rozpałka będzie znacznie dłużej się palić. Wazelina też dosyć często pojawia się w kobiecym ekwipunku, szczególnie w chłodniejsze pory roku.

rozpalki-syntetyczne-tampon

Bandaż

Obowiązkowo powinniśmy go brać na wyprawy, wozić w samochodzie, polecam też mieć go przy sobie na co dzień w podstawowym zestawie survivalowym. Kiedy ponacinamy jego włókna nożem, łatwo złapie iskrę z krzesiwa.

rozpalki-syntetyczne-bandaz

Bateria

Powinniśmy je mieć na wyjazdach, gdzie zabieramy latarkę. Powodując zwarcie elektryczne możemy uzyskać iskrę, która pomoże nam rozpalić ogień. Potrzebujemy do tego drucik albo metalizowany papierek od cukierka. Musimy za jego pomocą połączyć dwa bieguny baterii, a na miejscu styku tych biegunów przeskoczy iskra lub powstanie wysoka temperatura. Musimy zadbać o to, aby mieć suchy materiał, na który przeniesiemy energię.

rozpalki-syntetyczne-bateria

 

Dodaj komentarz